4 sposoby na zwiększenie liczby zamówień w dobie koronawirusa

Angelika Borysiak

Żyjemy w czasie narastającego strachu i gasnącego zaufania. Przed jakimi wyzwaniami staje gastronomia w obliczu koronawirusa i jak zwiększyć liczbę zamówień?

Śledzimy grupy gastronomiczne, rozmawiamy z restauratorami i dostawcami, widzimy panikę wśród Gości i puste, sklepowe półki. W naszym kraju nie można jeszcze mówić o epidemii, ale wieści dochodzące do nas z zagranicy nie są optymistyczne. Nie mamy dużego wpływu na sytuację wokół nas, ale chcemy być dla Was wsparciem na tyle, na ile możemy, dlatego przygotowaliśmy ten poradnik. Nie możemy Wam obiecać, że proponowane działania mówiące o tym  jak zwiększyć liczbę zamówień podczas koronawirusa zapełnią Wasze lokale i sprawią, że problem zniknie, ale mamy nadzieję, że pomogą Wam nadal zarabiać.

W pierwszej części podpowiadamy jak restauracje mogą poradzić sobie ze spadkiem liczby Gości w czasie zagrożenia koronawirusem. 

1. JEDZENIE NA WYNOS

Przejście na model delivery to pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy w obecnej sytuacji. Jednak obecnie dostawy pod drzwi wymagają specjalnych procedur bezpieczeństwa i zaleceń dla kurierów. W przypadku przedpłaconych zamówień kurierzy nie muszą mieć kontaktu z osobą zamawiająca zostawiając, na wzór popularnych diet pudełkowych, zamówienie pod drzwiami. W Wielkiej Brytanii, w której przypadków koronawirusa jest znacznie więcej niż u nas, część firm cateringowych przestała przyjmować nowe zamówienia. Po prostu nie są w stanie obsłużyć tak dużej liczby chętnych. We Włoszech, gdzie z całej Unii Europejskiej sytuacja jest najcięższa, w ramach bezpieczeństwa do małych sklepów klienci wpuszczani są pojedynczo, do dużych – po 5 osób. Łatwo sobie wyobrazić jak wielkie są kolejki… Widzimy w tym szanse dla restauracji, które powinny uświadamiać swoich Gości, że podobnie może być wkrótce w naszym kraju i zachęcać do zapisów (oraz wpłaty z góry), aby zagwarantować sobie dostawy. 

Zdajemy sobie sprawę, że wiele restauracji nie posiada własnych kurierów, być może dotąd ich nie potrzebowało, a zatrudnienie pracownika na szybko nie jest prostą sprawą. Jednak na przeciw wychodzą firmy typu Uber Eats czy Glovo (dawna Pizza Portal). Owszem, zabiorą część prowizji, ale chyba lepiej się podzielić niż nie sprzedać nic? Kolejną możliwością jest oferowanie dań na wynos z odbiorem osobistym w lokalu. Mogą to być zarówno dania na cały dzień a’la diety pudełkowe, jak i poszczególne posiłki, a nawet… wino! Zobacz jak komunikuje to łódzka winiarnia Winni:

 

 

Przejście na tryb “ghost kitchen” może być również odpowiedzią na niedobory personelu. Od poniedziałku zamknięte zostają szkoły, przedszkola i złobki, co dla wielu rodziców oznacza konieczność pozostania ze swoimi pociechami w domu. Część może po prostu bać się przychodzić do pracy i brać zwolnienia. A dla Ciebie może to oznaczać brak pracowników. Warto rozważyć takie sytuacje zawczasu.

2. PÓŁPRODUKTY

Polacy masowo ruszyli do sklepów, aby przygotować się na najgorsze. Część, w obawie przed zakażeniem, zdecyduje się na samodzielne przygotowywanie posiłków. Ale efektem tego poruszenia są kolejki i puste półki. Wielu produktów już teraz zaczyna brakować i podejrzewamy, że może pojawić się sytuacja jak z żelami antybakteryjnymi, których nie ma nawet w hurtowniach. Ponadto nie wszystkie produkty można kupić na zapas. I nie każdy ma czas stać w niekończących się kolejkach. Wyjdź im naprzeciw oferując dostawy półproduktów – świeżego pieczywa, warzyw i owoców, serów, mięs i wędlin albo własnych przetworów. 

3. #KORONAWOLONTARIUSZ

Starsi ludzie są najbardziej narażeni na negatywne skutki koronawirusa. To właśnie oni najmocniej powinni unikać zgromadzeń. Patrząc na to co ostatnio dzieje się w sklepach – powinni unikać właśnie nich. Wyjdźcie im na przeciw i idąć na akcją #koronawolontariusz zaproponujcie zrobienie i dostarczenie zakupów. Ale uwaga – nie dotrzesz do nich przez media społecznościowe, bo tych ludzi po prostu tam nie ma. Najwięcej osób korzystających z Facebooka i Instagrama mieści się w przedziale 18 – 44. Do wszystkich powyżej, a więc grupy w którą teraz celujesz, uderzaj tradycyjnie. Ulotki będą dobrym rozwiązaniem. Jednak warto edukować również młodszych żeby zadbali o swoich rodziców/ dziadków. Tutaj sprawdzą się komunikaty w stylu “Kup obiad mamie / tacie / dziadkom, a my dostarczymy go wprost do ich domu w bezpieczny sposób”.

4. POLITYKA BEZPIECZEŃSTWA

Żyjemy w czasie narastającego strachu i gasnącego zaufania. Jeśli nie chcesz nastawiać się wyłącznie na dostawy na wynos musisz pokazać swoim Gościom, że dbasz nie tylko o ich bezpieczeństwo, ale także swoje i swoich pracowników, dzięki czemu możesz serwować bezpieczne jedzenie. 

Poniżej przedstawiamy kilka konkretnych pomysłów na działania w social media:

  • HACCP w czasie pracy. 

Odważnie pokazuj w jaki sposób i w jakich warunkach przygotowywane są posiłki. Zarówno kuchnia, jak i kelnerzy powinni być wyposażeni w jednorazowe rękawiczki. Dodatkowo osoby przygotowujące jedzenie powinny pracować w maseczkach ochronnych. Zamieść na swoim profilu film pokazujący pracę na kuchni. Tak, to wszystko obniży customer experience, ale da coś więcej – poczucie bezpieczeństwa, a to w obecnej sytuacji jest o wiele ważniejsze.

  • Bezpieczeństwo na sali.

Musisz pokazać, że jeszcze bardziej niż dotychczas dbasz o sterylne warunki. Mydło (najlepiej antybakteryjne) w toalecie dla Gości, ciepła woda, jednorazowe ręczniki i płyn do dezynfekcji rąk to absolutna podstawa. Ale zrób krok dalej. Środki do dezynfekcji powinny znaleźć się również na sali, ale każdy z Gości mógł z nich skorzystać. Równie ważne jest uświadamianie jak ważne dla wspólnego dobra jest mycie rąk. Ale to nie wszystko. Pokaż, że dezynfekujesz wszelkie miejsca, z którymi Goście mają styczność takie jak klamki czy uchwyty. Namawiamy do laminowania kart menu, aby również te mogły być regularnie dezynfekowane. Owszem, menu będzie mniej atrakcyjne, a przez odbijające się światło mniej czytelne, ale Goście to docenią.

Warto również podkreślać, że jako restauracja macie prawo odmówić obsługi osobie, która wykazuje symptomy chorobowe i będziecie tego przestrzegać. Jednocześnie takie osoby zachęcaj do składania zamówień na wynos.

  • Stosowane urządzenia.

Rzadko w social media pokazujemy sprzęty, na których pracujemy, prawda? Ale teraz właśnie jest moment żeby uświadomić Gości dlaczego w restauracji używasz zmywarki z funkcją wyparzania i jaka jest jej przewaga nad ręcznym myciem naczyń. Warto również przemyśleć wprowadzenie jednorazowych talerzy i sztućców, najlepiej sterylnie pakowanych. 

  • Dostawy.

Pokaż jak odbywają się dostawy produktów i półproduktów. Jak dokładnie myjecie przywiezione warzywa czy owoce, ale też, że korzystacie ze sprawdzonych, lokalnych dostawców. Dla Twoich Gości ważne jest, że żywność jest pozbawiona potencjalnego kontaktu z wirusem w krajach gdzie liczba zachorowań jest wysoka. Sami robicie makaron? Pochwalcie się tym! Po pierwsze Twoi Goście docenią fakt, że makaron nie przyjechał z Włoch, a po drugie że jest świeży, domowy, robiony na miejscu z lokalnych produktów.

 

Jednym słowem – nie tylko ściśle przestrzegana profilaktyka, ale intensywne komunikowanie o fakcie jej przestrzegania.

 

Jeśli nie wiecie jak skonstruować odpowiednie komunikaty albo potrzebujecie materiały reklamowe, my jako agencja specjalizująca się w obsłudze sektora HoReCa chętnie Wam w tym pomożemy. Zachęcamy również do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych oraz bloga, bo będą się tam pojawiały pomocne wskazówki.

 

 

 

 

Zobacz też

Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku!

Polub nas na Dziękuje, już lubię tę stronę

Lubisz ciasteczka? My też, dlatego ta strona używa cookies. Więcej o cookies przeczytasz tutaj.